Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jajka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jajka. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 1 grudnia 2013

Lody waniliowo-rumowe

Maszynkę do lodów kupiłam jakiś czas temu, w promocji w Biedronce, za 25 zł, takiej okazji przepuścić nie mogłam! Chociaż to już była późna jesień i sezon na lody dawno się skończył, stwierdziłam, że nawet jeśli maszynka miałaby całą zimę przeleżeć w szafie, w kartonie, nawet nie rozpakowana, to i tak opłacało się jak cholera! Mama robiła swego czasu sporo lodów, a te lody zrobiłam pamiętając co powinno być w podstawowych lodach i dzwoniąc trochę do mamy żeby upewnić się jak należy się przygotować ;)
Wyszły przepyszne, a masa jest tak puszysta, że spokojnie wyjdą bez maszynki. Jedynym minusem, to szybkie rozpuszczanie się, z racji alkoholu (tak sądzę :P ).



Składniki:

  • 3 jajka
  • ok. 220 g śmietanki 30%
  • laska wanilii
  • 7 łyżek cukru
  • 2 łyżki rumu


Żółtka oddzielamy od białek. Białka ubijamy na sztywno z 2 łyżkami cukru. Żółtka też ubijamy, też z dwoma łyżkami. Na koniec ubijamy śmietanę z resztą cukru i ziarenkami wanilii - wanilię przekrajamy na pół i nożem wyciągamy ziarenka. Wszystkie masy łączymy i przelewamy do maszynki na lody. Dodajemy rum. Jeśli nie mamy maszynki, najpierw dodajemy rum, mieszamy całość i wkładamy do zamrażalnika na kilka godzin.




wtorek, 26 listopada 2013

Sernik dyniowy na markizach

Kiedy otrzymałam przesyłkę z trzema piwami znanej mi marki, ucieszyłam się. Jeszcze bardziej ucieszyłam się, kiedy posmakowałam to nowe cudo. Idealnie trafia w mój smak, a opis na odwrocie butelki idealnie oddaje jego charakter. Myśląc co by tu do niego przygotować, wpadło mi do głowy, że przecież do piwa wcale nie musi być słono. Pomyślałam o czymś słodkim, co idealnie by przełamywało goryczkę i pasowało, jak piwo, na zimowe wieczory. Wpadłam na sernik dyniowy o nieco świątecznym klimacie, który zyskuje dzięki cynamonowi i kardamonowi. To był właściwie pierwszy sernik, który piekłam, ale wyszedł znakomicie. Jestem w stu procentach zadowolona z efektu i mam nadzieję, że moje nowe ulubione piwo nie zniknie z większości półek sklepowych tak szybko jak poprzedni ulubieniec - Książęce Ryżowe :)
No proszę, to będą już trzecie święta z tym blogiem, a dopiero pierwszy świąteczny przepis :) Jeśli macie jeszcze dynie, odłóżcie ją na pierwszy lub drugi dzień świąt :)



Składniki:

  • 200 g pieczonej dyni
  • 375 g twarogu na sernik
  • 3 jajka
  • 0,5 szklanki cukru (lub trochę więcej)
  • ziarenka z laski wanilii
  • 1 łyżka mąki ziemniaczanej
  • 1-2 szczypty kardamonu i cynamonu
  • 180 g markiz Neo z waniliowym nadzieniem
  • 50 g masła + do wysmarowania obręczy


Piekarnik nagrzać do 150 st.
Ciastka i masło wrzucić do malaksera i zmiksować. Spód tortownicy wyłożyć papierem do pieczenia, a obręcz wysmarować masłem. Masą ciasteczkową wyłożyć dno i boki tortownicy.
Pozostałe składniki zmiksować razem i wylać do tortownicy. Piec przez godzinę, a potem zostawić w wyłączonym piekarniku jeszcze na godzinę.


Receptura potrawy została skomponowana specjalnie do piwa Książęce Burgundowe Trzy Słody.



wtorek, 19 listopada 2013

Kulinarne DIY: Domowy budyń waniliowy

Właściwie najpierw chciałam po prostu dodać przepis na domowy budyń. Potem jednak przyszło mi do głowy, że mogę zacząć nowy cykl, pewnie niezbyt długi i regularny, który będzie traktował o daniach, jakie zwykle gotujemy z proszku. Takich podstawach jak galaretka, kisiel, czy budyń właśnie.
Budyń jest jednym z ulubionych deserów, szybki i smaczny. Mi najbardziej smakowały niemieckie budynie, ale teraz mam nowego ulubieńca w postaci tego domowego :)

dopisek: próbowałam znaleźć reklamę, w której był ten tekst "Smutno Ci? A może budyń?", ale nie udało mi się :c Internet jest jednak skończony :c


Składniki:

  • 2 szklanki mleka
  • 1 łyżka masła
  • laska wanilii
  • 3 łyżki cukru
  • 1,5-2 łyżki mąki ziemniaczanej
  • 2 żółtka


Żółtka i mąkę wymieszać w pół szklanki mleka. Pozostałe mleko zagotować razem z masłem, cukrem i wyskrobanymi z wanilii ziarenkami (aby się do nich dostać, wystarczy przekroić laskę na pół). Na gotujące się mleko wlać pozostałe mleko, wymieszane z mąką i żółtkami, które tuż przed wlaniem trzeba zamieszać. Od razu zmniejszyć gaz i zagotować cały czas mieszając. Przelać do miseczek i podawać na ciepło lub zimno. enjoy c:





czwartek, 20 czerwca 2013

Tort z patelni

R. miał urodziny w środku sesji zimowej, kiedy nie za bardzo mogłam upiec mu tort. Dlatego, w ramach prezentu dostał trzy kupony, który mógł wykorzystać w odpowiednim czasie. Jeden opiewał na książkę Marcina Ciszewskiego, drugi na obiad w naszej ulubionej restauracji lub jego odpowiednik z domowej fabryki, a trzeci na dowolnie wybrany tort, do zrealizowania poza sesją. Jako, że jeszcze jest przed sesją, mój Luby zażyczył sobie realizację ostatniego kuponu, marudząc że czeka na ten tort już pół roku (nie dajcie się zwieść, dopiero 4,5 miesiąca :P). Jako, że nie wybrał konkretnego tortu, dostał więc tort, który moja mama podesłała na e-mail całej rodzinie, a który od razu mi się spodobał. Przepis znalazła na forum cin-cin, przepis który podaję, nieco różni się od oryginału. Tort był bardzo fajny, znajomi śmiali się, że jest z naleśników i to nie jest prawdziwy tort. Zdecydowanie lepszy na drugi dzień, pierwszego jest za suchy.




Składniki:
  blaty: 
  • puszka mleka zagęszczonego słodzonego
  • 1 jajko
  • łyżeczka sody
  • 3 do 4 szklanek mąki

  krem: 
  • 1/2 l mleka
  • 4 łyżki mąki
  • 2 jajka
  • 3/4 szklanki cukru
  • 100g masła
dodatkowo:
  • ok. 0,5 kg truskawek


Blaty: Mleko zagęszczone zmiksować z jajkiem. Dodać sodę i stopniowo mąkę. Wyrobione ciasto dzielimy na 7-9 części (w zależności od wielkości patelni, na której będziemy smażyć. Ważne jest, żeby blaty nie zawijały się na brzegi patelni, a w całości znajdowały się na płaskiej części patelni). Każdą część wałkujemy na placek (0,5cm, a nawet mniej). Nakłuwamy widelcem, smażymy na suchej patelni ok minuty na małym ogniu. 
Krem:  Mleko, jajka, cukier i mąkę łączymy. Gotujemy mieszając, do zgęstnienia. Zdejmujemy z ognia, dodajemy masło, mieszamy (ew. miksujemy).
Przekładamy blaty gorącym kremem, pokrywamy nim też górę. Najlepiej smakuje następnego dnia, kiedy blaty nawilgotnieją od kremu. Przed podaniem udekorować truskawkami lub innymi owocami. enjoy c:











wtorek, 19 marca 2013

Muffinki bananowe

Jak już wspominałam, w liceum miałam manię pieczenia muffinek do szkoły. Jeśli ja ich nie piekłam, to piekła je mama. Ja miałam ograniczony repertuar - najczęściej piekłam muffinki brownies, a od czasu do czasu te muffinki bananowe. Bananowe były uwielbiane nie tylko przeze mnie i mojego brata, ale (też już wcześniej wspominałam ;P) przez właściwie całą moją klasę. Pamiętam jak jednego wieczora zebraliśmy się w moim mieszkaniu z koleżanką i kolegą aby upiec górę muffinek na następny dzień do szkoły, gdzie sprzedawaliśmy je wśród uczniów i nauczycieli, a dochód przeznaczyliśmy na Szlachetną Paczkę. Nie pamiętam teraz ile ich upiekliśmy, ale przynajmniej 200. Nie wszystkie się sprzedały, ale wszystkie zostały zjedzone ze smakiem :D

Przepis podaję bezpośrednio z bloga rodzinnego (Notatki Kulinarne).



1 i 1/2 szklanki (cups) mąki
1 szklanka cukru (można nawet pół dać, jak ktoś lubi mniej słodkie)
1/4 szklanki naturalnego kakao
1 łyżeczka sody
1/4 łyżeczki proszku do pieczenia
1/2 łyżeczki soli

3 bardzo dojrzale banany małe lub średnie
1/3 szklanki oleju lub stopionego masła
1 jajko
grubo posiekana biała czekolada w ilości od pół do całej tabliczki


W jednej misce połączyć wszystkie suche składniki.
Mikserem zmiksować banany, olej i jajo.
Wymieszać suche z mokrymi, nie za długo.
Dodać posiekaną czekoladę.
Formę muffinkową wysmarować masłem.
Piec w temp. 180 stopni około 20 minut.

Z tej porcji wychodzi 12 dużych muffinek.




czwartek, 3 stycznia 2013

Jajka sadzone na papirusie

Robiąc poświąteczne porządki w akademiku i porządkując w końcu pojemnik w przyprawami, wyciągnęłam papirusy od Winiary. Spróbowałam ich kiedyś z kurczakiem i były super, więc postanowiłam z nimi trochę pokombinować. Wyszło z tego pysznie proste śniadanko :)



Składniki:

  • 2 jajka
  • 2 kromki chleba zgrillowane w tosterze lub piekarniku
  • pojedynczy papirus "Pomysł na... soczystą pierś kurczaka w ziołach prowansalskich"



Na rozgrzaną patelnię kładziemy rozłożony papirus. Ostrożnie wbijamy na niego jajka, uważając, żeby nie rozlały się poza papirus. Smażymy pod przykryciem, na niewielkim ogniu do ścięcia się białka. Podajemy gorące na świeżych grzankach. enjoy c:






poniedziałek, 15 października 2012

Jajka pieczone

Jajka na śniadanie są klasykiem. Ale po pewnym czasie jajecznica, czy jajko na twardo, na miękko może się znudzić. Dlatego kiedy mam wolny czas, kombinuję co zrobić na rodzinne śniadanie. Kombinuję co ciekawego zrobić, a gdzieś kiedyś w internecie mi przemknęły jajka pieczone. Więc je w końcu wypróbowałam. c:


Składniki (na jedną osobę):
2 jajka
odrobina masła do wysmarowania kokilek
odrobina śmietanki
szczypiorek
sól, pieprz


Nagrzać piekarnik do 180st. Kokilki wysmarować masłem i posolić, popieprzyć. Wbić jajka, na jajka łyżeczką nalać śmietankę i posypać szczypiorkiem. Wstawić do większego naczynia żaroodpornego i wlać gorącej wody mniej więcej do 1/3, 1/2 wysokości kokilek. Wstawić do piekarnika i piec ok 10 minut, trzeba jednak sprawdzić kiedy żółtko i białko będą ścięte tak, jak lubicie. Podawać od razu. enjoy c:




poniedziałek, 4 czerwca 2012

Spaghetti Carbonara według mnie.

Najmocniej wszystkich przepraszam za taką długą przerwę od ostatniego posta, ale u mnie w domu działo się trochę i nie miałam zbytnio czasu na zajęcie się blogiem. W ramach przeprosin częstujcie się makaronem.

Uwielbiam przyrządzać wszelkiego rodzaju makarony. Ich główną zaletą jest to, że w krótkim czasie gotowania makaronu, można przygotować sos do nich. Nie wymagają wiele wysiłku, a czasem mogą być efektowne. Od dłuższego czasu chodziła za mną Carbonara. Co to tak właściwie jest? Sos z torebki kiedyś jadłam, ale nie przebił domowego, klasycznego neapolitańskiego. Nareszcie zdecydowałam się na ten kremowy wynalazek. W internecie szybko poszukałam różnych przepisów, w księgarni podejrzałam składniki i wykonanie, jakie podają w książkach, które mają opisywać domową kuchnię włoską i voila. Tego samego wieczora przygotowałam własną wersję spaghetti a'la Carbonara. Zawiera śmietankę, chociaż w książce o kuchni włoskiej wyczytałam, że w oryginale nie powinno jej być ani odrobinę. Jako miłośniczka śmietany, nie mogłam sobie odmówić jednak jej dodania.

Składniki: 
  • 150 g boczku
  • 100 ml śmietanki 30%
  • 3 jajka
  • 80 g twardego, włoskiego sera
  • 1 mała cebula
  • 2-4 ząbki czosnku
  • ok. 2/3 paczki makaronu


Wstawić wodę na makaron. Cebulę pokroić w kostkę, czosnek posiekać i oba zeszklić na oliwie. Boczek pokroić w kostkę (ja miałam plastry boczku i pokroiłam w paseczki), dodać do cebuli i czosnku. Smażyć kilka minut. Makaron wrzucić do wody i gotować według przepisu na opakowaniu. Jajka wbić do miseczki, dodać ser, dolać śmietankę, posolić, popieprzyć, wymieszać razem. Makaron odcedzić, wrzucić w powrotem do garnka, wlać jajka, dodać boczek, wszystko razem wymieszać. Trzymać chwilę wszystko na małym ogniu mieszając i od razu podawać.
 

sobota, 7 stycznia 2012

Tosty z sosem beszamelowym

 W zeszłym roku szkolnym (ah, jeszcze w liceum), lubiłam przygotowywać weekendowe śniadanka dla całej rodziny. Teraz nie mam zbytnio czasu, ale czasem mi się zdarzy. Z tamtych dobrych poranków pozostało mi parę zdjęć i przepisów do opublikowania. Tosty z sosem beszamelowym (znalezione na Kwestii Smaku) są jednym z takich.

Przepis podaję bezpośrednio z Kwestii Smaku.


 
Sos beszamelowy z serem:
  •  20 g masła (1 pełna łyżka)
  •  10 g (1 łyżka) mąki pszennej
  •  250 ml mleka
  •  odrobina tartej gałki muszkatołowej
  •  2 - 3 łyżki tartego parmezanu lub innego sera dobrej jakości

Można przygotować sos bez dodatku sera, należy wówczas dać trochę więcej mąki.

Sos beszamelowy z serem: Na patelni roztopić masło, po 1 minucie smażenia dodać mąkę i mieszając smażyć przez około 2 minuty, następnie stopniowo wlewać mleko, mieszając smażyć na małym ogniu przez około 3 - 4 minuty, aż sos zgęstnieje. Dodać gałkę i tarty ser. Wymieszać i odstawić z ognia gdy ser się roztopi.

Tosty:  Kromki chleba tostowego posmarować masłem. Jedną kromkę posmarować sosem, drugą musztardą lub majonezem. Jajka - jedno na tosta - usadzić. Położyć na chlebie, na jajku plasterek sera i szynki. Oliwki pokroić w paski, posypać jajko. Zamknąć tosty. Rozgrzać patelnię grillową. Smażyć tosty z obu stron. enjoy :)

sobota, 8 października 2011

Jajka pieczone w cieście francuskim

Robiąc weekendowe śniadania, lubię kombinować z jedzeniem. Najbardziej lubię różnego typu sałatki (najczęściej z kurczakiem), a drugim ulubionym materiałem są jajka. Jeśli można połączyć oba, to rewelacja ;)
Robiłam już jajka w koszulkach, pieczone w filiżankach (na oba przyjdzie pora ;) ), a raz przygotowałam jajka pieczone w cieście francuskim. I te właśnie chcę polecić na niedzielne śniadanie :)


Jajka pieczone w cieście francuskim
  • opakowanie ciasta francuskiego
  • jajka (ilość zależna od apetytu i ilości osób ;) )
  • trzy plasterki szynki
  • szczypiorek
  • sól, pieprz


Piekarnik nagrzewamy do 200 st. Foremki do muffinek (ja użyłam silikonowych, ale duże, metalowe też będą chyba dobre) smarujemy delikatnie masłem. Ścianki oblepiamy ciastem francuskim tak, żeby nie została żadna dziura. Pokrojoną w kostkę szynkę wsypujemy do tak przygotowanej formy. Jajka wbijamy do szklanki, filiżanki, małego naczynia i wlewamy do formy muffinkowej wyłożonej ciastem. Posypujemy szczypiorkiem, solimy, pieprzymy. Przykrywamy ciastem francuskim, albo nie. Mi lepiej wyszło bez zakrycia. Wstawiamy do rozgrzanego piekarnika i pieczemy do ścięcia białka, 5-15 minut. Wyjmujemy z foremek i podajemy na gorąco. Enjoy :)