Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sos. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sos. Pokaż wszystkie posty

piątek, 6 grudnia 2013

Spaghetti z klopsikami

Początkowo na ten obiad miała być lasagne, niestety nie miałam dosyć makaronu, a porcja jaką byśmy zrobili, wystarczyłaby na dwójkę, a nie na trójkę :) Skoro więc mięso było już rozmrożone, należało z nim coś zrobić, żeby nie leżało w lodówce do soboty. Wpadłam na pomysł spaghetti z klopsikami. I tak oto powstało najprostsze i najpyszniejsze jakie dotąd jadłam spaghetti z klopsikami. Klopsiki był idealnej wielkości, na jeden kęs, nie za duże i nie za małe. Do tego sos wyszedł rewelacyjny dzięki rozdrobnionym pomidorom z Lidla, które są niestety tylko we włoskiej akcji. Teraz mam nauczkę, żeby akurat tego robić większe zapasy ;)




Składniki:

  • 500 g mięsa mielonego
  • 1 jajko
  • 700 g rozdrobnionych pomidorów
  • 1 cebula
  • zioła prowansalskie
  • sól
  • 500 g makarony spaghetti
  • kawałek mozarelli twardszej (nie z wody)
  • cukier


Do mięsa wbić jajko. Doprawić solą i hojnie ziołami prowansalskimi. Formować klopsiki wielkości orzecha laskowego i smażyć z każdej strony na rumiano.
Cebulę pokroić w kostkę i zeszklić w rondelku. Dodać pomidory, przyprawić cukrem (łyżeczka powinna wystarczyć), solą i ziołami prowansalskimi.
Makaron ugotować al-dente. Ser zetrzeć na drobnych oczkach. Polać makaron sosem, posypać serem i dodać klopsiki. enjoy c:


poniedziałek, 20 maja 2013

Prosta sałatka ze szpinaku

Szpinaku świeżego, nieprzetworzonego nie jadłam wcześniej w żadnej formie. Chyba się go obawiałam i nie bardzo wiedziałam jak podejść do tego zadania. Ostatnio bez większego namysłu, skoro nie było mieszanek sałat (teraz sobie przypomniałam, że one w tym sklepie w całkiem innym miejscu leżą :P), włożyłam do koszyka pudełko z tą zieleniną właśnie. Postanowiłam, że w końcu spróbuję i spróbowałam. Pożałowałam jedynie, że tak późno!
Na pierwszą próbę postawiłam na najprostsze, a jednocześnie moje ulubione ostatnio rozwiązanie. I udało się. Jestem zachwycona takim sosem, a przede wszystkim gruszkowym octem balsamicznym, który kupiłam w akcji w Lidlu po posmakowaniu go od mamy. Jest rewelacyjny!


Składniki:

  • garść świeżego szpinaku
  • łyżka pestek dyni
  • ocet balsamiczny (u mnie gruszkowy)
  • oliwa
  • sól, pieprz



Na talerz wylać łyżkę octu i łyżkę oliwy. Posolić i popieprzyć, po czym wymieszać widelcem. Ułożyć szpinak i palcami wymieszać tak, żeby sos dokładnie okleił liście. Pestki dyni (opcjonalnie) uprażyć na suchej patelni lub w piekarniku. Posypać nimi szpinak. Podawać z kromką chleba.
Jeśli przygotowujemy sałatkę w większej ilości lub w misce, można najpierw ułożyć szpinak, a potem bezpośrednio polać octem, oliwą i przyprawić, po czym wymieszać. Smakuje tak samo znakomicie :)
enjoy c:



niedziela, 28 kwietnia 2013

Lazania bolognese-szpinakowa

Razem z R. uwielbiamy lasagne. Zanim poznałam R, przygotowywałam jedynie klasyczną lasagne bolognese. Raz R. przygotował dla mnie lasagne szpinakową i ją pokochałam. Ostatnio udało mi się kupić świeży makaron lasagne i postanowiłam połączyć oba pomysły na lasagne. W trakcie zakupów nie przypomniałam sobie w porę, że może trzeba by zrobić też beszamel, więc wyszła wersja bez niego. Ale cała lasagne była tak pyszna, że nawet nie zauważyliśmy braku kremowego sosu. :)


Składniki:
  • 500g mięsa mielonego
  • pół paczki mrożonego szpinaku
  • opakowanie (500g) przecieru pomidorowego
  • makaron lasagne (ja miąłam świeży, kupiony w akcji Lidlowej)
  • 200-300g świeżej mozarelli
  • 1 średnia cebula
  • pół opakowania (ok. 125g) serka mascarpone
  • czosnek granulowany
  • zioła prowansalskie
  • sól, pieprz


Piekarnik rozgrzewamy do 200st. Cebulę kroimy w kostkę i smażymy do zeszklenia. Dodajemy mięso i smażymy, na koniec odparowując płyny, które wypłynęły z mięsa. Gotowe mięso okładamy. Rozmrażamy na patelni szpinak i dodajemy do niego połowę mięsa. Smażymy chwilę, po czym dodajemy mascarpone i podgrzewamy do rozpuszczenia serka. Doprawiamy solą, pieprzem i czosnkiem.
Do drugiej połowy mięsa dodajemy przecier pomidorowy. Gotujemy długo, odparowując, aż sos znacząco zgęstnieje. Doprawiamy czosnkiem, ziołami, solą, ewentualnie papryką słodką lub ostrą.
Naczynie żaroodporne smarujemy cienką warstwą oleju lub oliwy. Układamy na dnie makaron, polewamy jednym sosem, układamy kolejny makaron, polewamy drugim sosem i tak do skończenia sosów, makaronu lub miejsca w naczyniu ;) Na wierzch kładziemy płat makaronu i posypujemy pokrojonym w kostkę serem. Posypujemy ziołami prowansalskimi i wkładamy do piekarnika. Pieczemy do zrumienienia sera. enjoy c:

piątek, 31 sierpnia 2012

Curry z kurczakiem i kukurydzą

Na curry miałam ochotę już od jakiegoś czasu. Pewnie dlatego, że tak właściwie nie jadłam jeszcze takiego porządnego. Czy w ogóle jakieś jadłam? W domu raczej nie używamy curry, czy kurkumy, a wcześniej nie wpadłam żeby przygotować samej.
Chciałam przygotować curry z warzywami, ale nie mogłam wymyślić co tak wrzucić, bo nie mam doświadczenia, a internet w telefonie podczas zakupów nie bardzo chciał współpracować i wyszukiwać przepisy na curry właśnie takie jakiego szukałam. Postawiłam więc na kurczaka, pomidory i mleczko kokosowe. R bardzo smakowało, jak dla mnie byłoby idealne, gdybym wrzuciła trochę mniej pieprzu cayenne c;


Składniki:
  • ok. 400 g kurczaka
  • 3/4 lub cała puszka mleczka kokosowego (najtaniej chyba wychodzi w lidlu)
  • puszka pomidorów
  • puszka kukurydzy (ja wrzuciłam tylko marną resztkę, którą miałam w lodówce, bo pełna puszka została w samochodzie, czego ogromnie żałuję :c)
  • ząbek czosnku
  • cebula
  • 4 łyżeczki curry
  • 1 łyżeczka pieprzu cayenne
  • 2 łyżeczki gałki muszkatołowej
  • 2 łyżeczki tymianku
  • sól
  • ryż


Zeszklić cebulę. Kurczaka pokroić w sporą kostkę, dorzucić do cebuli, usmażyć. Dodać przeciśnięty przez praskę czosnek. Dodać pomidory, kukurydzę i mleczko kokosowe. Doprawić, dusić dłuższą chwilę. Podawać z ryżem, dla tych którzy nie lubią zbyt ostrych dań, można polać gęstą śmietaną - doskonale łagodzi. enjoy c:




wtorek, 3 stycznia 2012

Sałatka a'la gyros

W związku z pytaniami znajomych, czy robię coś w sylwestra, może jakąś imprezę, zorganizowałam takową. Razem z R. przekonaliśmy się, że jest z tym trochę roboty (przede wszystkiem ze sprzątnieciem niezbyt intensywnie używanego mieszkania), ale nie przerosło nas to i daliśmy sobie świetnie radę. Jako znana wśród znajomych zapalona kucharka, przygotowałam co nieco do przegryzienia między kolejnymi kolejkami.

To miała być sałatka gyros, ale całkiem zapomnieliśmy, że w mieszkaniu (jak już wcześniej wspominałam niezbyt częśto i intesywnie używanym) nie ma czegoś takiego jak przyprawa do gyrosa, więc wzięliśmy troszkę inne przyprawy.




Składniki:

  • pół kilo piersi z kurczaka
  • niezby duża kapusta pekińska
  • dwa ogórki kiszone
  • puszka kukurydzy
  • średnia cebula
  • ketchup
  • majonez
  • papryka słodka, sól, pieprz, zioła prowansalskie




Kurczaka pokroić w kostkę, przyprawić papryką, solą, pieprzem, ziołami i usmażyć, wykładając na koniec na papierowy ręcznik. Kapustę pokroić w paski, ułożyć na dnie miski. Wymieszać ketchup z majonezem w ilościach jakie Wam odpowiadają. Część takiego sosu wylać na kapustę. Na to ułożyć wystygniętego kurczaka, na niego wysypać cebulę, potem ogórka kiczonego, resztę sosu i na wierzch kukurydzę. Voila :)


Przepis bez zdjęcia, bo mam jedno, niezbyt do pokazywania bo poruszone i prześwietlone :c
Ale obiecuję, że jeśli zrobię ją jeszcze raz, to postaram się zrobić ładne zdjęcie i zaktualizować przepis c:

środa, 5 października 2011

Ziemniaki pieczone w ziołach z sosem czosnkowym

Ziemniaki w Polsce, jak wiadomo są chyba najpopularniejszym warzywem. Są w kuchni każdego, dlatego wybrałam je na pierwszy ogień. Nie potrafię określić jak przyrządzone lubię najbardziej, bo niemal każdy sposób ma w sobie coś specjalnego, ale od bardzo, bardzo dawna mam ochotę na pieczone w mundurkach, podane z twarożkiem. Musiałam je już kiedyś jeść, bo smak twarożku jest mi znany, jednak od tamtej pory żaden nie przypominał go w najmniejszym stopniu. Szukając tego smaku wypełniam pustkę sosem czosnkowym na bazie śmietany podanym z ziemniakami pieczonymi w ziołach.



Ziemniaki pieczone w ziołach z sosem czosnkowym
  • ziemniaki
  • oliwa
  • zioła prowansalskie
  • 2-3 ząbki czosnku
  • kubek śmietany (% według uznania, ja raz używam 12%, a raz 18%)
  • łyżka majonezu

Nagrzać piekarnik do 200 st. Obrane i pokrojone w spore kawałki ziemniaki ugotować w osolonej wodzie. Odcedzić, przełożyć do miski, odczekać aż trochę ostygną. Polać oliwą i obwicie posypać ziołami prowansalskimi, wymieszać i przełożyć do naczynia żaroodpornego. Wstawić do piekarnika, piec aż się zrumienią. Śmietanę przełożyć do miseczki, dodać przeciśnięty przez praskę czosnek, łyżkę majonezu, zioła, posolić do smaku. Wymieszać.
Voila. Smacznego :)